Klasyfikacja wyścigu przedstawia się następująco:

Po znakomitym rajdzie zwycięża, a co za tym idzie także zdobywa mistrzostwo mikroświata RMAW, Albert Fryderyk de Espada. Reprezentujący Koribię kierowca wygrał 4 z 7 grand prix. Co ciekawe początek sezonu miał niezbyt imponujący, był dopiero piąty. Chciałbym w tym momencie serdecznie pogratulować partnerowi z ekipy EspaGrün Motorsport świetnego wyniku, ale i znakomitej współpracy. To nam na pewno wyszło znakomicie.
Drugie miejsce na podium przypadło Orjonowi Surmie, który praktycznie do samego końca walczył o zdobycie pucharu za cały cykl. Tym razem musiał jednak uznać wyższość de Espady le i tak spisywał sie znakomicie. W rajdzie strata 36 minut, a w całych RMAW zaledwie 6 punktów. Warto zwrócić uwagę, że Surma w każdym rajdzie stawał na podium. To naprawdę niebywałe, gdyż wydłużył on serię "stania na pudle" do dziewięciu. Gratuluję stałej i niezwykle wysokiej formy.
Trzecie miejsce w Alpenfahrt, ale także i w całym cyklu stanęło w udziale mojej skromnej osobie. Tym bardziej chciałbym podziękować Danielowi von Tauer-Krakowi za zmobilizowanie. Nie jest łatwo przeżywać rajdy gdy się je organizuje. Człowiek jest nieco "przejedzony" tematem, ale dzięki Szanownemu znów mi się zachciało. Trzy razy na podium, na najniższym stopniu, wysarczyło, żebym ukończył cały cykl własnie tutaj.
Zabrakło w ostatnim rajdzie Pavla van der Gibsona, przez co miałem nieco ułatwione zadanie, ale Daniel dzielnie go zastąpił. Wygrana o jedną minutę i to w dodatku tylko dlatego, że jeżdżę w zespole, a mój rywal z dzisiaj nie...
Idąc dalej. To własnie von Tauer-Krak ląduje poza podium, jak wspomniałem, za nim reprezentująca gospodarzy Isabella Marie Neumann-Swann. Zdobycie piątego miejsca to jej życiowy sukces. Na szóstym miejscu plasuje się druga z kobiet, Fatima Popow-Chojnacka. Prezentująca równy poziom przez cały sezon Sarmatka w "generalce sezonu" znajdzie się ostatecznie na pozycji piątej, wraz z byłbym mistrzem RMAW, Helwetykiem Romańskim. Ten z kolei w Alpenfahrt stracił do Popow-Chojnackiej zalediwe 4 minuty i zajął siódmą lokatę.
Ósmy uplasował się Stanisław Kowalski, a pierwszą dziesiątkę uzupełnili Piotr vel Bocian i Leszek Ebe-Grüner.
Wszystkim startującym w tym sezonie kierowcom chciałem serdecznie podziękować za pilne stawianie się na starcie, ostrą rywalizację, która chyba okazała się ostatecznie najbardziej fair-play z dotychczasowych sezonów oraz za słowa uznania. Te jednak nie należą się tylko mnie, ale całemu sztabowi ludzi, z Orjonem Surmą i Helwetykiem Romańskim na czele. To dzięki nim RMAW jest właśnie takie wyjątkowe. Ja tylko dokładam niewielką cegiełkę by całość prezentowała dobry poziom.
Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym sezonie!
Klasyfikacje generalne sezonu VII RMAW:
https://www.rmaw.pl/klasyfikacja/indywidualna/7/
https://www.rmaw.pl/klasyfikacja/zespolowa/7/
